Wreszcie
Kataklizm
i wszystkie na raz.
Obrazki kłębią się,
w tornadach,
rozmywają się w kurzu
i śmieciach, porwanymi
w strugach - nici
poplątanych myśli, słów postaci... filmów
Ja poczekam...
Ta burza odejdzie,
bałagan zastygnie
- w ciszy spoczynku.
Może chmury z daleka
przygnały coś
ciekawego...
Coś nowego.
Już rozjaśnia się...
Świeżość.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz